Czekaj no, Higgińszczaku, czekaj no

Jeszcze łaski będziesz skamleć, a ja - o!
Będziesz w nędzy, ja forsiasta
Czy ci dam coś - nic i basta.
O ho, ho, Higgińszczaku czekaj no.

Czekaj no Higgińszczaku czekaj no
Jak nawali ci wątroba albo co
Ty z kompresem na wątrobie
A ja w miasto pójdę sobie
O ho, ho, Higgińszczaku czekaj no.

Och, Higgińszczaku, proszę
skrzycz mnie, zgań, wyłajaj albo zburcz
Potem kąp się w wannie aż cię złapie skurcz
I w tej wannie top się, top
A ja w miasto , a ja - hop!

O ho, ho, Higińszczaku
Czekaj no, Higgińszczaku, czekaj no.

A gdy będę już sławna, wypindrzona na sto
To sam król mnie poprosi wtedy na five o'clock
A jak spojrzy się na mnie oczy staną mu w słup
I powie - siostro, co chcesz ze mną rób.

Co tylko ci przyjdzie na myśl
Będziesz miała to jeszcze dziś.
Jakem król, jakem król, co pałac ma w Buckingham
O co tylko poprosisz, to natychmiast Ci dam.

Na to ja - królu mój, chcę zemsty i w związku z tym
Ja Higgińszczaka głowy chciałabym.

Chcesz - rzecze król - to ją masz
Niech tylko schwyta go moja straż

I powiodą, Higgińszczaku, Cię pod mur
Przyjdę ja i król, i przyjdzie cały dwór
A gdy nóż zabłyśnie, stal
Ja krzyknę - ognia, cel, pal!

O Ho, ho, Higgińszczaku
Czekaj no, Higgińszczaku, czekaj no!







A kiedy już cztery kąty mi się znudzą

Nie swoją nadzieję rzucę troskę cudzą
I smutki co były kiedyś moje własne
Drzwi zatrzasnę
Bo i cóż
Zabiorę ze sobą to co nie zawiodło
Gościniec pod stopy i nad głową obłok
I cień mój podszyty nocą puste ręce
Bo nic więcej
Nie chcę już

Drogo drogo prowadź mnie
Dokądkolwiek byle gdzie

A wtedy już nigdzie mnie nie odnajdziecie
W swej małej pamięci ani w wielkim świecie
Jak z nikim będzie mi dobrze z samą sobą
Gdy w daleki ruszę świat
Pokocham na świecie wszystko co niczyje
To słońce przed którym nic się nie ukryje
Tę noc co zataja radość skrywa troski
Włóczęgowski
Gubi ślad

Drogo drogo prowadź mnie
Dokądkolwiek byle gdzie

Aż w końcu gdy minie dni już nie wiem ile
Wiem dobrze że spotkam w drodze dawną chwilę
I stanę zdumiona tym co mówi cisza
Jakby słyszeć
własny krzyk
Poczuję że pusta droga już mi zbrzydła
I będę do siebie wracać jak na skrzydłach
I będę stęskniona wracać tam z daleka
Gdzie nie czeka
Na mnie nikt