Niezgodę dusz i ciał

Kto zesłał, kto nam dał
Kto z trzeciej z boskich cnót
Ciągle drwi, wiecznie kpi
Z tych, którzy pragną jej
A świat na oślep gna
W ten mrok, gdzie tyle zła.

Nadzieja, wiara - wiem
Zagląda w każdy sen
Na ulic szarym tle
Zjawia się tu i tam
Zapala w oczach blask
A gdzie ta trzecia z cnót
Ta, którą stać na cud

Zbaw mnie, miłości, zbaw

O zgodo dusz i ciał
Pogodne dni nam daj
Naprawiaj każdy błąd
Buduj dom, buduj dom
Szczęśliwy aż po dach
Gdzie mysz i pies, i kot
Ma swój spokojny kąt

Zbaw mnie, miłości, zbaw
Ocal, co dobre w nas
Ogarnij cały świat
Miłości, zbaw mnie, zbaw.





Praca dziś to szczęście i dobrobyt jutro

Tak mniej więcej mówią nam no nie
Żeby jutro zebrać miód
Masz pracować dzisiaj jak ta pszczoła
Ale ja nie wierzę w cud już nie.

Jutro zawsze będzie jutro
Więc jutro jutra znów nie będzie
Nie dajcie się oszukiwać
Że jutro wam czegoś przybędzie.

Świat jest dzisiaj zły lecz jutro będzie lepszy
Tak mniej więcej mówią nam no nie
Dzisiaj masz na szyi sznur
Jutro wszystko będzie dozwolone
Ale ja nie wierzę w cud już nie.

Jutro zawsze będzie jutro...

Zewsząd słychać tylko jutro jutro jutro
Tak mniej więcej brzmi ten tekst no nie
Ale my żyjemy dziś
Jutro już tylko dumnie w trumnie
Jutro to jest fałsz no może nie.

Jutro zawsze będzie jutro...