Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




I was born one endless night

Where the tyrants and the martyrs
Share the premise
Try to compromise
I grew up a restless child
On the wrong side of the curtain
How I waited for the sun to rise
When the sun finally came
I was blinded
Then discovered what was banned and concealed
Mystery, fantasy, first experience
All that made me heed the call
Desperately

Follow the call
No matter where it'll take me
Follow the call
So many roads yet to travel
Follow the call
Although it may last forever
I follow the call

So I followed shining sun
To the foreign land of plenty
I was praying for the lucky change
Took some pain to cut my roots
Took some heat to burn the bridges
Took some memories, took it all in vain
Sure, I have brand-new life
Fame and fortune
But somehow I feel this life isn't mine
Many names, but no friends in my area
And I'm dying to belong
One more time





Praca dziś to szczęście i dobrobyt jutro

Tak mniej więcej mówią nam no nie
Żeby jutro zebrać miód
Masz pracować dzisiaj jak ta pszczoła
Ale ja nie wierzę w cud już nie.

Jutro zawsze będzie jutro
Więc jutro jutra znów nie będzie
Nie dajcie się oszukiwać
Że jutro wam czegoś przybędzie.

Świat jest dzisiaj zły lecz jutro będzie lepszy
Tak mniej więcej mówią nam no nie
Dzisiaj masz na szyi sznur
Jutro wszystko będzie dozwolone
Ale ja nie wierzę w cud już nie.

Jutro zawsze będzie jutro...

Zewsząd słychać tylko jutro jutro jutro
Tak mniej więcej brzmi ten tekst no nie
Ale my żyjemy dziś
Jutro już tylko dumnie w trumnie
Jutro to jest fałsz no może nie.

Jutro zawsze będzie jutro...





Milczeć z tobą nie ma o czym, mówić z tobą źle

Pójdę gdzie poniosą oczy i nie dojdziesz gdzie

Może w jakąś wieś się włożę zebrać późny miód
gdzie nie trwoży w palcu Bożym za paznokciem brud

Może gdzieś za górą, za doliną precz
Gdzie się niedźwiedź dzieli skórą, kubkiem mleka mlecz
Tam gdzie serce w trwodze zrówna wreszcie krok
Gdzie zapomni o ostrodze obolały bok

Gdzie się łza ku niebu wspina, schodzi z gardła ość
Gdzie pies chudy jak drabina z kotem dzieli kość
Gdzie z łańcucha rdzy poczęta wpadnie w stawu toń
Ta obrączka niepojęta, która pali dłoń

Milczeć z tobą nie ma o czym, mówić z tobą źle
Pójdę, gdzie poniosą oczy i nie dojdziesz gdzie

Milczeć z tobą nie ma o czym, mówić z tobą źle
Pójdę gdzie poniosą oczy i nie dojdziesz gdzie

Może w jakąś wieś się włożę zebrać późny miód
Gdzie nie trwoży w palcu Bożym za paznokciem brud

Muszę trochę z drogi zboczyć więc nie pytaj gdzie
Milczeć z tobą nie ma o czym, mówić z tobą źle

Mówić z tobą źle.