Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Hen, gdzieś na serca dnie 

Tajemnica mieszka cicha, moja...

Najpierw myślałam, że to drobiazg, głupstwo
Zmiana ciśnienia lub termiczny nagły skok
Ale już dosyć, dosyć mam oszustwa
Przed samą sobą muszę wyznać to
Nie warto prawdy całej już dłużej kryć
Ani mi nie wstyd, ani głupio wcale
Bo z taką prawdą przyjemniej żyć...

Hen, gdzieś na serca dnie
Tajemnica mieszka cicha, moja
Choć ciasno jej i źle
Ale za to bezpiecznie i w spokoju
Może dzielić mą wielką radość
Z każdej choćby chwili z tobą
Jak inne są dni, jakie noce, gdy
Gdy ty, gdy jesteś obok.

O niczym nie wiesz i pojęcia nie masz
Jaki mi czasem po łbie chodzi plan
Koszt nie gra roli, nie znam się na cenach
Skoro w mym życiu się pojawił pan
Niechaj się co chce dzieje - musisz mój być
Lecz ty nic nie wiesz, a ja wprost głupieję
Nie warto marzyć, nie warto śnić...

Mój sekret ci powierzę któregoś dnia
Co z tego wyjdzie - nie wiem, ale wierzę
Że los mi szczęście na własność da...

Hen, gdzieś na serca dnie...





A kiedy już cztery kąty mi się znudzą

Nie swoją nadzieję rzucę troskę cudzą
I smutki co były kiedyś moje własne
Drzwi zatrzasnę
Bo i cóż
Zabiorę ze sobą to co nie zawiodło
Gościniec pod stopy i nad głową obłok
I cień mój podszyty nocą puste ręce
Bo nic więcej
Nie chcę już

Drogo drogo prowadź mnie
Dokądkolwiek byle gdzie

A wtedy już nigdzie mnie nie odnajdziecie
W swej małej pamięci ani w wielkim świecie
Jak z nikim będzie mi dobrze z samą sobą
Gdy w daleki ruszę świat
Pokocham na świecie wszystko co niczyje
To słońce przed którym nic się nie ukryje
Tę noc co zataja radość skrywa troski
Włóczęgowski
Gubi ślad

Drogo drogo prowadź mnie
Dokądkolwiek byle gdzie

Aż w końcu gdy minie dni już nie wiem ile
Wiem dobrze że spotkam w drodze dawną chwilę
I stanę zdumiona tym co mówi cisza
Jakby słyszeć
własny krzyk
Poczuję że pusta droga już mi zbrzydła
I będę do siebie wracać jak na skrzydłach
I będę stęskniona wracać tam z daleka
Gdzie nie czeka
Na mnie nikt





Milczeć z tobą nie ma o czym, mówić z tobą źle

Pójdę gdzie poniosą oczy i nie dojdziesz gdzie

Może w jakąś wieś się włożę zebrać późny miód
gdzie nie trwoży w palcu Bożym za paznokciem brud

Może gdzieś za górą, za doliną precz
Gdzie się niedźwiedź dzieli skórą, kubkiem mleka mlecz
Tam gdzie serce w trwodze zrówna wreszcie krok
Gdzie zapomni o ostrodze obolały bok

Gdzie się łza ku niebu wspina, schodzi z gardła ość
Gdzie pies chudy jak drabina z kotem dzieli kość
Gdzie z łańcucha rdzy poczęta wpadnie w stawu toń
Ta obrączka niepojęta, która pali dłoń

Milczeć z tobą nie ma o czym, mówić z tobą źle
Pójdę, gdzie poniosą oczy i nie dojdziesz gdzie

Milczeć z tobą nie ma o czym, mówić z tobą źle
Pójdę gdzie poniosą oczy i nie dojdziesz gdzie

Może w jakąś wieś się włożę zebrać późny miód
Gdzie nie trwoży w palcu Bożym za paznokciem brud

Muszę trochę z drogi zboczyć więc nie pytaj gdzie
Milczeć z tobą nie ma o czym, mówić z tobą źle

Mówić z tobą źle.