Jestem, mojego życia punktem zapalnym

jestem tylko puchem marnym
jestem swoją słabością i siłą
gdy trzeba jestem jakby mnie nie było

Jestem - nie ja jedna
Jestem - czasem komuś potrzebna

Jestem - bo jestem tu i teraz
Jestem - bo żyję i nie umieram
Jestem - bo się nie ukrywam
umiarkowanie jestem szczęśliwa

Jestem - mam to na piśmie
Jestem - jestem więc myślę.





A gdy uznamy, że to już

niech dobry Bóg
oszczędzi nam tych słów jak nóż
karczemnych słów

tej złości, która supła krtań
i pięści zwiera w siną grań
rozpaczy co ugina kark
i białą sól wyciska z warg

odejdź szeptem w zapomnienie
kot co przemknął chyłkiem po ogrodzie
wiatru w olchach ciche tchnienie
nie kochanek lecz przechodzień

potem będzie bardzo pusto
zanim nas zapomni lustro
nim rozwieje się ta miłość
jakby nigdy nas nie było

więc gdy uznamy, że to już
niech piołun nie zachwaści dusz
kalendarz się obróci dnem
i koniec będzie tym pierwszym dniem

więc gdy uznamy, że to już
kochany mój
bądź blisko mnie jak anioł stróż
jak anioł stróż przy mnie stój

potem odejdź w zapomnienie
kot co przemknął chyłkiem po ogrodzie
wiatru w olchach ciche tchnienie
nie kochanek lecz przechodzień

więc gdy uznamy, że to już
niech piołun nie zachwaści dusz
kalendarz się obróci dnem
i koniec będzie tym pierwszym dniem

więc gdy uznamy, że to już
kochany mój
bądź blisko mnie jak anioł stróż
jak anioł stróż przy mnie stój