Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




ŚWIADOMA swoich chwil ostatnich

Na tym przeklętym łez padole
Z myśli rozdartych i bezładnych
Sporządzam mą ostatnią wolę.

Ze świata, który tkwi w zamęcie
Brnąc ku światłości wiekuistej
Zostawiam dla was w testamencie
Zwięzłą receptę na truciznę:

Wrzućcie do kotła, jeśli wola,
Pogardę dla gorących w wierze
I kilka ździebeł rwanych z pola
Waszych codziennych sprzeniewierzeń.

Dodajcie wasze małe zbrodnie
Tak łatwe w tłumie do ukrycia
Które tłumaczyć chcecie zgodnie
twardymi regułami życia.

Dodajcie owej nienawiści,
Co choć jest tępą i bezkrwawą
Lecz żyje w każdej waszej myśli
I jest codzienną waszą strawą.

Dodajcie waszą zwykłą pychę
Sny o potędze, czcze złudzenia.
Protestów waszych szepty ciche
I wrzask chóralny przyzwolenia.

Minionej chwały zwiędłe kwiecie
I wciąż obecny smak przegranej
To czego widzieć już nie chcecie
I to co widzieć jest wam dane.

Strach co wam w gardłach tkwi jak kołek
Próżność, co nigdy w was nie słabła
Grosz odłożony dla anioła
Z żołdów płaconych wam przez diabła.

A gdy się już ten jad uwarzy
Niech każdy czerpie go w swą czaszę
Przejrzyjcie się w tej lepkiej mazi
A potem pijcie, bo to wasze.

Niech się mój jad rozlewa wokół
I niechaj jątrzy wam sumienie
I burzy wam wasz błogi spokój
Karmiony Niedopowiedzeniem

OTO wyznanie mojej wiary.
Jad co potęgę ma tak wielką.
Lukrezia B.- Księżna Ferrary
Nazwana przez was TRUCICIELKĄ





Lata moje lata moje młode

Ach przepadły jak kamienie w wodę
Tak mi tęskno tak mi żal
Gdy obracam oczy w dal
W życia mego ranek i pogodę

Jakie mi was odebrały czary
Świat zielony był a dziś jest szary
Uśmiechami witał mnie
Aż nie mogę pojąć że
Taki był szczęśliwy nie do wiary

Tak niedawno było to tak blisko
Matki twarz schylona nad kołyską
W mroku śpiewa mi do snu
Widzę ją nad sobą tu
Co się stało gdzie to poszło wszystko

Połóż mi na czole swoje ręce
Wróć mi moją młodość w tej piosence
Ach jak szybko minął czas
Ja już nie odszukam was
Lata młode lata me dziecięce





Sama jestem i zostać chcę sama

Samą pozostawił mnie mój miły
Sama jestem bez druha i pana
Sama jestem w cierpieniu nad siły
Sama w żalach co mnie doświadczyły
Sama jestem przez rozpacz znękana
Sama jestem i niemiłowana.

Sama jestem u okien i bramy
Sama jestem w domowym schronieniu
Sama jestem by karmić się łzami
Sama jestem w jęku i milczeniu
Sama jestem w moim przeznaczeniu
Na zamkniętą komnatę skazana
Sama jestem i niemiłowana.

Sama jestem i we wszystkim sama
Sama jestem dokądkolwiek się ruszę
Sama jestem nigdzie nie czekana
W opuszczeniu nękającym duszę
Sama w bólu który znosić muszę
Sama jestem i cała spłakana
Sama jestem i niemiłowana.