Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Stańmy razem pod stodołą

Weźmy się za ręce wkoło
Będzie miło i wesoło
Będą tańce!

Stańmy wszyscy na podwórzu
Mimo pyłu, mimo kurzu
Wieczór się nie będzie dłużył
Będą tańce!

Właśnie przyszli muzykanci
Nastroili kilka strun
I już cała wioska tańczy
Ile komu siły starczy.

Nikt się z tańca nie wykręca
Babcia, dziadek, córka, wnuk
Tupią nogi, klaszczą ręce
Do utraty tchu.

Gdy zabrakło miejsca w sali
Na podwórzu się zebrali
Grubi, chudzi, wielcy, mali
Ale tańce!

Nie ma u nas brzydkich panien
Żadna sama nie zostanie
Twarz w rumieńcach, włosy w sianie
Ale tańce!

Kolorami tłum się mieni
Wszyscy pięknie wystrojeni
Jak te drzewa w czas jesieni
Ale tańce!

Muzykanci już rozgrzani
I zmęczenie idzie w kąt
Już za tańcem goni taniec
Nie ustaną aż do rana.

Babcia chwilę odpoczywa
Ale już ją porwał wnuk
Hula dziadek ledwie żywy
Do utraty tchu

Wszyscy cieszą się i śmieją
Nie szukają wodzireja
Co się swoją rolą przejął
Ale tańce!

Jeśli braknie ci znajomych
Jeśli płaczesz po kryjomu
Nie masz łez wypłakać komu
Nie siedź sama dłużej w domu

- CHODŹ NA TAŃCE!




Była zła, gdy zatrzasnął drzwi 

W środku płacz, w oczach suche łzy
Pomyślała, no tak
Znów ten schemat się pcha
Oto był ten ich słynny ląd
Dwa na trzy, wynajęty kąt
Może śmiesznie to brzmi
Lecz w tej chwili nie miała już nic
Trzy tuziny złych kart
To, co bolało znikło już
Mimo to ból

Jaki ranek, taki dzień - nie dziwi nic
Jaka woda, taki brzeg - nie dziwi nic
Jaka pościel, takie sny - nie dziwi nic
Nawet to co jest

Jakie serce, taki lęk - nie dziwi nic
Jaka słabość, taki grzech - nie dziwi nic
Jaka kieszeń, taki gest - nie dziwi nic
Nawet to co jest

Jaka róża, taki cierń - nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
Jakie życie, taka śmierć

Różo, różo, nasz jest świat
Zostaniemy wciąż młode
Noc wiruje wokół nas
Spójrz, uśpiłam już trwogę
Miłość durna, miłość zła
Nie ma władzy nade mną
Włosy me pochwycił wiatr
Dziesięć pięter i ciemność

Jakie życie, taka śmierć - nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
Nawet to co jest, co wyrywa z nas
Cały zapas słów
Cały spokój serc

Jakie życie, taka śmierć - nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
Nawet to co jest...


Co za noc

Przemierzam sama pusty dom
A zmysły grają tango
Wielkiej przygody chcą
Wybita ze snu
Wciąż myślę, jak tu
Bicie serca stłumić mam
Jak wreszcie skusić los

I zagrać
Zaryzykować, śmiało zagrać
Za rogi złapać tego diabła
Co z moim sercem ciągle gra
W kieszeni zawsze ma
Znaczone asy
Wreszcie zagrać

Bo nie powtórzy się okazja
Być może będzie mały skandal
Lecz nie wycofam się z tej gry
Bo stawką jesteś ty
A kiedy wygram, wrócą dobre dni.

Ostatni już raz
Wyłożę na stół to, co mam
To być albo nie być
To już ostatnia gra
Zdam się na los
Rozwinę skrzydła
I pofrunę aż do gwiazd
Lub pójdę znów na dno

Ale zagram
Zaryzykuję, śmiało zagram
Za rogi złapię tego diabła
Co z moim sercem ciągle gra
W kieszeni zawsze ma
Znaczone asy
Wreszcie zagram
Bo nie powtórzy się okazja
Być może będzie mały skandal
Lecz nie wycofam się z tej gry
Bo stawką jesteś ty
A kiedy wygram, wrócą dobre dni

Wielki hazard, my we dwoje
Rozczarowań przyszłych tak się boję
Z drugiej strony, bez ryzyka
Nigdy się nie zmieni ten mój los
Z rozpaczą będę budzić się co noc

A więc zagram
Zaryzykuję, śmiało zagram
Za rogi złapię tego diabła
Co z moim sercem ciągle gra
W Kieszeni zawsze ma
Znaczone asy
Wreszcie zagram
Bo nie powtórzy się okazja
Być może będzie mały skandal
Lecz nie wycofam się z tej gry
Bo stawką jesteś ty
A więc do diabła
Ja zagram!