Stańmy razem pod stodołą

Weźmy się za ręce wkoło
Będzie miło i wesoło
Będą tańce!

Stańmy wszyscy na podwórzu
Mimo pyłu, mimo kurzu
Wieczór się nie będzie dłużył
Będą tańce!

Właśnie przyszli muzykanci
Nastroili kilka strun
I już cała wioska tańczy
Ile komu siły starczy.

Nikt się z tańca nie wykręca
Babcia, dziadek, córka, wnuk
Tupią nogi, klaszczą ręce
Do utraty tchu.

Gdy zabrakło miejsca w sali
Na podwórzu się zebrali
Grubi, chudzi, wielcy, mali
Ale tańce!

Nie ma u nas brzydkich panien
Żadna sama nie zostanie
Twarz w rumieńcach, włosy w sianie
Ale tańce!

Kolorami tłum się mieni
Wszyscy pięknie wystrojeni
Jak te drzewa w czas jesieni
Ale tańce!

Muzykanci już rozgrzani
I zmęczenie idzie w kąt
Już za tańcem goni taniec
Nie ustaną aż do rana.

Babcia chwilę odpoczywa
Ale już ją porwał wnuk
Hula dziadek ledwie żywy
Do utraty tchu

Wszyscy cieszą się i śmieją
Nie szukają wodzireja
Co się swoją rolą przejął
Ale tańce!

Jeśli braknie ci znajomych
Jeśli płaczesz po kryjomu
Nie masz łez wypłakać komu
Nie siedź sama dłużej w domu

- CHODŹ NA TAŃCE!




Co za noc

Przemierzam sama pusty dom
A zmysły grają tango
Wielkiej przygody chcą
Wybita ze snu
Wciąż myślę, jak tu
Bicie serca stłumić mam
Jak wreszcie skusić los

I zagrać
Zaryzykować, śmiało zagrać
Za rogi złapać tego diabła
Co z moim sercem ciągle gra
W kieszeni zawsze ma
Znaczone asy
Wreszcie zagrać

Bo nie powtórzy się okazja
Być może będzie mały skandal
Lecz nie wycofam się z tej gry
Bo stawką jesteś ty
A kiedy wygram, wrócą dobre dni.

Ostatni już raz
Wyłożę na stół to, co mam
To być albo nie być
To już ostatnia gra
Zdam się na los
Rozwinę skrzydła
I pofrunę aż do gwiazd
Lub pójdę znów na dno

Ale zagram
Zaryzykuję, śmiało zagram
Za rogi złapię tego diabła
Co z moim sercem ciągle gra
W kieszeni zawsze ma
Znaczone asy
Wreszcie zagram
Bo nie powtórzy się okazja
Być może będzie mały skandal
Lecz nie wycofam się z tej gry
Bo stawką jesteś ty
A kiedy wygram, wrócą dobre dni

Wielki hazard, my we dwoje
Rozczarowań przyszłych tak się boję
Z drugiej strony, bez ryzyka
Nigdy się nie zmieni ten mój los
Z rozpaczą będę budzić się co noc

A więc zagram
Zaryzykuję, śmiało zagram
Za rogi złapię tego diabła
Co z moim sercem ciągle gra
W Kieszeni zawsze ma
Znaczone asy
Wreszcie zagram
Bo nie powtórzy się okazja
Być może będzie mały skandal
Lecz nie wycofam się z tej gry
Bo stawką jesteś ty
A więc do diabła
Ja zagram!